Moj jamnik nazywa sie Mamut. No tak, troszke dziwne imie, ale nazwany zostal tak, poniewaz gdy byl jeszcze malutki, dopiero co kupiony, lezal sobie wygodnie pod stolikiem, gdy tata siedzial na fotelu i chcial rozprostowac nogi niechcaco potracil mamutka. Ten wpadl w furie i ugryzl tate w noge ...maly rozrabiaka. Teraz jest juz duzym psem, ale nadal rozrabia i nikogo nie slucha.
Niedawno u nas odbyl sie remot. Mamut wiedzial, ze nie moze wychodzic z domu poniewaz cement jest swiezy i narobilby na nim lap, ale i tak wyszedl, i dumnie zrobil rundke po swiezo zalanym cemencie. Tata strasznie sie na niego zdenerwowal, ale gdy zobaczyl jego milutki wzroczek powiedzial tylko (IDZ MI STAD) hehe. Teraz mamy jeszcze jednego jamnika Ziutka i on w psotach jest jeszcze lepszy.
O Mamucie opowiedziała Zuzia
Data dodania: 2007-05-23 20:56
Ostatnia modyfikacja: nigdy