¦wiat Jamnika

Jamnicze psoty - Pucek

Pucek to dość wiekowy jamnik, ma w końcu już 11 lat. Jest psem bardzo inteligentnym i (co tu ukrywać) cwaniakiem nad cwaniaki.

-ciągle domaga się, aby robić mu kanapki, ale tylko z masełkiem, na margarynę w nigdy nie dał się nabrać, gdy nie smakuje mu chleb, to zlizuje samo masło :)
-jest bardzo wybredny, je tylko jeden rodzaj karmy i czasem specjalnie trzeba jechać samochodem do oddalonego sklepu, bo w miejscowym nie ma określonej marki
-z karmy wyjada najpierw czerwone, miękkie "paciorki", a jak wybierze je z miski to wkłada pyszczek do opakowania i stąd je wyciąga
-uwielbia wypieki mamy, gardząc kupnymi. Gdy przychodzą goście to nie ma siły - użyje wszelkich sztuczek, aby podzielili się z nim swoją porcją ciasta (repertuar od słodkich spojrzeń, po złodziejskie sztuczki zabierania w chwili nieuwagi jedzenia z talerza)
-posiada własne miejsce na kanapie i nawet spycha z niego gości, jeżeli zdarzy się, że na nim usiądą - robi to rozpychając się w ten sposób, że zajmuje trzy razy więcej miejsca niż normalnie
-nie daj Boże by widział dokąd wychodzi mama - wyje, piszczy, skowycze. Jedyny sposób to nie pozwolić mu zorientować się, w którym kierunku udała się ukochana pani
-jest strasznym kieszonkowcem, wygrzebie z kieszeni wszystko co znajdzie, potrafi w tym celu specjalnie ściągnąć kurtkę czy szlafrok z wieszaka
-zjada chusteczki higieniczne, zazwyczaj zużyte, ale ostatnio mnie zaskoczył - zjadł całą paczkę nowych chusteczek. Dodam tylko, że zjada je wyłącznie leżąc na łóżku
-uwielbia wygrzewać się na słońcu, najchętniej leżąc na oparciu od fotela
-robi dziury w ogrodzeniu i znika na kilka godzin doprowadzając do rozpaczy całą rodzinę, bo co się z nim tyle czasu dzieje?! Każda taka eskapada w dni deszczowe kończy się gruntownym myciem podwozia
-nie wiem jak to robi, ale zawsze wyczuwa, kiedy jest wołany na górę w celu kąpieli - w tej sytuacji znika pod stołem lub stanowi jedność z podłogą (trzeci stopień rozpłaszczenia :)
-w czasie posiłku zawsze leży na kolanach taty, zapierając się łapami o listwę pod blatem - leży bokiem, ale przecież zawsze coś mu skapnie...
-jeżeli coś przeskrobie doskonale wie że coś zrobił - nie potrafi ukryć winy
-zjadł mi dwa drewniane flety wyciągając je z plecaka, poza tym pochłonął ogromną ilość ołówków, długopisów, szminek, kredek do oczu, wałków do włosów i innych tego typu rzeczy :)
-nie pogardzi kostką masła
-godnym podziwu wyczynem było pochłonięcie leżącego na szafce w kuchni dużego kawałka baleronu (wyglądał jak napchany serdelek- Pucek oczywiście)
-sam otwiera sobie drzwi
-reaguje na słowo "masz" i dźwięk otwieranej lodówki
-na spacerze udaje, że nie słyszy jak się go woła - staje nieruchomo i nieznacznie zerka, czy to aby na pewno o niego chodzi
-jest świetnym kaloryferem, zawsze dopasuje się do układu nóg pod kołdrą, bo śpi oczywiście tylko i jedynie w łóżku
-w jego zasięgu nie może znaleźć się papier toaletowy, gdy wychodzimy i musimy zamknąć go w łazience są z niej usuwane wszelkie rzeczy od wykładziny po mydło (!)
-pewnego razu znalazłam go buszującego po górnej półce regału (!)
-nie umie jeździć samochodem, chociaż to uwielbia - nie może zdeydować się, którym oknem wyglądać, kręci się pod pedałami, przeskakuje z przodu na tył i odwrotnie, ląduje na kierownicy i plecach kierowcy (dosłownie)
-tak ogólnie to jest największym szczęściem naszej rodziny i pełnoprawnym jej członkiem

To jamnik krótkowłosy, podpalany, chociaż ostatnio coraz więcej siwych włosów pojawia się na jego grzbiecie.

Do pełnego obrazu mojego jamniorka dodam jeszcze zestaw jego przezwisk:
Pucek, Pucenty, Pucuś, Myszor, Mała Siara Myś, Jaszczur, Żabok, Cwaniak, Szczurek, Misiaczek, Szczęście Moje Zezowate

Wspomnieć też należy ze jest psem całkowicie niewychowalnym i największą porażką pedagogiczną mojej mamy ;)

O Pucku opowiedziała Paulina



Data dodania: 2007-03-16 20:29
Ostatnia modyfikacja: nigdy


Linki sponsorowane

© 2002-2007 ¦wiat Jamnika. Wszelkie prawa zastrzeżone. Protected by BOWI Group