Mój Tofik to urodzony rozrabiaka i kłamczuch. Wie, że kabli nie może ruszać, a i tak są dla niego (nawet te podłączone do prądu) bardzo atrakcyjne. Teraz nie mamy lampki nocnej i domofonu, i radia. Z kabli zostały 1-centymetrowe kawałki.
Gdy sprzątam kuwetę kota Lucjana, to pies musi koniecznie sprawdzić jej zawartość, choćby nawet podstępem. Udaje, że coś dzieje się w łazience. Gdy oderwie mnie od czynności porządkowania kuwety, daje dyla wielkiego, by w niej się choćby na 2 sekundy znaleźć. A o konsekwencjach nawet lepiej nie pisać.
A najlepszą zabawą dla niego jest stary futrzany lis babci Ani - to dopiero zabawa z lisem!!!
O Tofiku opowiedziała Ewa
Data dodania: 2006-11-23 20:19
Ostatnia modyfikacja: 2007-09-06 21:17