Mój jamnik, Maks się zwie, jest najbardziej wrednym i najbardziej kochanym psem pod słońcem. W tamte wakacje, pomimo że miał wtedy już 14 lat, podkradł się do wędzarki, gdzie wesoło wędziło się 1,5 kg szynki... Maksik, najukochańszy pies w historii rodziny (obawiam się, że jest nawet bardziej kochany ode mnie... ) przewrócił całą wędzarkę. Poparzył sobie trochę przednie nóżki, ale to mu wcale nie przeszkodziło w jedzeniu gorącej, na pół surowej szynki, owiniętej sznurkiem ("szpagatem")... Wyobraźcie sobie jamnika leżącego obok przewróconej wędzarki z brzuchem szerszym niż dłuższym i patrzącego się błagalnie na was... No cóż.. 1,5 kg szynki (razem ze sznurkiem) wyparowało. Maks dostał środek na przeczyszczenie, po czym poszedł do miski i domagał się jedzenia... Jamniki górą!
O Maksie opowiedział Krammar
Data dodania: 2005-07-07 17:54
Ostatnia modyfikacja: nigdy